Olsztyńscy policjanci przed zakończeniem marszu wylegitymowali jedną z jego organizatorek i nałożyli na nią mandat, którego ona - za radą prawniczki - nie przyjęła.

Uczestnicy szóstego Olsztyńskiego Marszu Równości w trakcie parady dwukrotnie dziękowali policji za pomoc i ochronę. Być może przedwcześnie, bo na koniec imprezy funkcjonariusze otoczyli jedną z organizatorek wydarzenia, wylegitymowali ją, a następnie wlepili jej mandat. To pierwszy taki przypadek w historii OMR. Ale od początku.

"Bezpieczeństwo nie może czekać!" - to hasło tegorocznego marszu równości, które miało zwrócić uwagę, że bezpieczeństwo dla osób LGBT to znacznie więcej niż tylko brak zagrożenia fizycznego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny