Podczas pobytu na włoskiej wyspie papież mówił o imigrantach i przestrzegał przez pokusą "budowania niewidzialnego muru między morzem rozbitków a morzem urlopowiczów".
- Z tego najdalszego zakątka Europy nad Morzem Śródziemnym najlepiej widać epokowe wyzwanie, jakie zjawisko migracji stawia przed społeczeństwami europejskimi - mówił papież podczas mszy na Lampedusie 4 lipca. - Widzieliście tu nie jedną, ale tysiące osób, które wpadły w ręce bandytów, którzy zabierają im wszystko, biją je do krwi, a potem odchodzą, pozostawiając je na wpół martwe. Morze przyjęło pozostałych, tych, którym nie udało się dotrzeć tam, gdzie mieli nadzieję. Odczuwamy jednak ich obecność, która przemawia do nas nie mniej, niż tych, którzy dotarli, potrzebujący uwagi i pomocy.
klub wyborczej
kalendarium
250 lat USA










