Z pewnością nie tak wyobrażała sobie drugi w karierze start w drabince głównej wielkoszlemowego Wimbledonu Maja Chwalińska. 24-latka w meczu pierwszej rundy doznała kontuzji stawu skokowego, co przełożyło się bezpośrednio na jej porażkę z Mananchayą Sawangkaew. Klub zawodniczki, a więc BKT Advantage Bielsko-Biała przekazał najnowsze wieści ws. rehabilitacji finalistki Roland Garros.

Fot. REUTERS/Marko Djurica

Po wybitnym Roland Garros w wykonaniu Mai Chwalińskiej, gdzie jako kwalifikantka dotarła aż do finału singlowej rywalizacji pań, oczy tenisowego świata zwrócone były na jej pierwszy występ od czasu finałowej rywalizacji w Paryżu. Ten przypadł na pierwszą rundę Wimbledonu, w którym znalazła się dzięki tzw. dzikiej karcie przyznanej przez organizatorów imprezy. Niestety przygoda Polki z kortami trawiastymi w Londynie nie trwała długo. 24-latka prowadząc 6:2, 5:2 miała piłkę meczową. Niestety przy jednym z końcowych uderzeń niefortunnie upadła na nogę, doznając - jak się później okazało, skręcenia stawu skokowego. Dąbrowianka tamto spotkanie przegrała, kończąc rywalizację na etapie pierwszej rundy.

Zobacz wideo

Nowe wieści ws. Chwalińskiej