Ministerstwo Klimatu i Środowiska gwarantuje wsparcie dla pomysłu, by Puszcza Bukowa stała się rezerwatem, ale nic poza tym. Posłanka Magdalena Filiks zapowiedziała, że w takim razie przejmuje inicjatywę.

Temat ochrony Puszczy Bukowej przed wycinką wrócił na czwartkowym posiedzeniu sejmowej podkomisji do spraw wypracowania nowej krajowej strategii leśnej.

Dwa tygodnie wcześniej ten podszczeciński las był jedynym tematem spotkania posłów, społeczników i leśników. Przewodnicząca komisji - posłanka ze Szczecina Magdalena Filiks - zajęła się puszczą, gdy okazało się, że Lasy Państwowej przymierzają się do powrotu do wycinki na tym obszarze drzew starszych niż 80-letnie. To by było złamanie ustaleń ze stroną społeczną z marca 2024 roku. Oliwy do ognia dolała zorganizowana przez Lasy Państwowe konferencja w Szczecinie, której przekaz sprowadzał się właśnie do rzekomej konieczności wycinki puszczy. Podczas posiedzenia komisji pojawił się pomysł utworzenia na większości terenu Puszczy Bukowej rezerwatu, co ostatecznie przekreśliłoby traktowanie tego obszaru jak lasu gospodarczego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.