Co najmniej od ośmiu lat jest na zawodowej równi pochyłej - jego transferowa wartość spadła z 80 mln euro do 1,5 mln. Gdy jednak zakłada koszulkę reprezentacji Kolumbii, James Rodriguez wciąż gra rolę Supermana. Na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku znów błyszczy, wbrew logice.
Serdeczne uściski między Jamesem i Cristiano Ronaldo po grupowym meczu Kolumbia – Portugalia (0:0) na mundialu to dowód przyjaźni z czasów wspólnej gry w Realu Madryt. 22 lipca 2014 roku, gdy James został zaprezentowany jako nowa gwiazda Królewskich, na Santiago Bernabeu przybyło 45 tys. fanów. Ambasador Kolumbii w Madrycie wygłosił mowę w imieniu prezydenta kraju. Stwierdził wówczas, że Kolumbia powierza Realowi jeden ze swoich największych skarbów.
Maradona mówił: "Lepszy niż Messi"
James miał za sobą wspaniały występ na mundialu w Brazylii (Kolumbia odpadła w ćwierćfinale, przegrywając z gospodarzami 1:2), gdzie został królem strzelców (6 goli). Jego wolej w meczu 1/8 finału z Urugwajem został uznany za bramkę roku. Diego Maradona stwierdził wtedy, że to Kolumbijczyk, bardziej niż jego rodak Lionel Messi, zasłużył na tytuł MVP mistrzostw w 2014 roku. James przychodził na Santiago Bernabeu w glorii superbohatera. Aby znaleźć dla niego miejsce w składzie prezes Florentino Perez sprzedał znakomitego Argentyńczyka Angela di Marię.










