Kolumbijczycy odpadli z mundialu w 1/8 finału po przegranych rzutach karnych ze Szwajcarią. Spotkanie to odbyło się niemal tydzień temu, ale w dalszym ciągu ma swój wpływ na jednego z graczy reprezentacji Kolumbii. Jaminton Campaz został w Stanach Zjednoczonych po tym, jak ze swojej ojczyzny otrzymywał groźby śmierci.

Fot. REUTERS/Siphiwe Sibeko

Kolumbia była jedną z trzech drużyn z Ameryki Południowej, która awansowała do 1/8 finału tegorocznych mistrzostw świata. I choć odpadnięcie na tym etapie turnieju nie powinno być uznawane za katastrofę, zmieniło życie jednego z zawodników zespołu trenera Nestora Lorenzo.

Zobacz wideo

Campaz z groźbami pozbawienia życia. "Nie zapominajmy o szacunku"