Nie uważamy się za Amerykanów i nie mamy powodu, by świętować narodziny kraju, który odebrał nam ziemię i spowodował ogromne cierpienie i ból - tłumaczy David Fadden, malarz z plemienia Mahowków.

Pamiętacie "Bębny nad Mohawkiem" Johna Forda z 1939 roku? To wariacja na temat frontowych zmagań w czasie amerykańskiej wojny o niepodległość. W końcowej scenie przed flagą w czerwono-białe pasy salutują zgodnie zwycięscy biali osadnicy, czarnoskóra rodzina i Indianin.

Ta scena przypomniała mi się z okazji 250-lecia Deklaracji Niepodległości. Finałowe ujęcie z filmu Forda sugerowało, że oto nadchodzą czasy równości i wolności dla wszystkich, choć wiemy, że oczywiście wcale tak nie było. Niewolnictwo w USA miało jeszcze kwitnąć przez cały wiek po napisaniu tych słów, a potem zostało zastąpione przez segregację. A sam Thomas Jefferson, autor Deklaracji Niepodległości, o Indianach myślał przede wszystkim jako o zawalidrogach.

skrót wydarzeń czwartku

kalendarium