- Dziś czułam, że to jest "kolejny dzień w biurze" - powiedziała Iga Świątek po pokonaniu Karoliny Pliskovej w II rundzie Wimbledonu 6:1, 6:3. W rozmowie na korcie odniosła się również do oceny "A+", wystawionej jej przez samą Martinę Navratilową.

Fot. REUTERS/Jaimi Joy

"Zaledwie 24 minut potrzebowała Iga Świątek, żeby wygrać 6:1 pierwszą partię meczu z Karoliną Pliskovą. Później nasza tenisistka wpadła w turbulencje, ale tylko chwilowe, i po zwycięstwie 6:1, 6:3 pewnie awansowała do trzeciej rundy Wimbledonu. Według komentatora Polsatu Sport momentami Świątek przypominała nawet Novaka Djokovicia" - pisał Łukasz Jachimiak ze Sport.pl po meczu Igi Świątek w II rundzie Wimbledonu.

Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację

Iga Świątek onieśmielona komplementem od Martiny Navratilowej