Brytyjskie media nie są do końca usatysfakcjonowane po meczu Anglii z DR Konga. Harry Kane uratował swój zespół i dał upragniony awans do 1/8 finału. Tamtejsi dziennikarze zwracają uwagę na jedną rzecz i dziękują za... hydration break. "Dzięki Bogu za te przerwy na nawodnienie" - czytamy.

Fot. REUTERS/Paul Childs

Angielscy piłkarze bardzo długo bili głową w mur w starciu z DR Konga. Cipenga dał prowadzenie swojej drużynie w siódmej minucie, czym Kongijczycy zupełnie zaskoczyli swoich oponentów. Niewiele brakowało, by w końcówce pierwszej połowy wyszli na prowadzenie 2:0, ale Wissa zmarnował dogodną sytuację. Role odwróciły się dopiero w końcówce drugiej połowy spotkania. Do głosu doszedł Harry Kane, który strzelił dwa gole i dał Synom Albionu upragniony awans do 1/8 finału mistrzostw świata.

Zobacz wideo "Absurdalne, niedorzeczne". Tak wyglądają ceny na Mundialu

Angielskie media grzmią nt. tego, co się stało w meczu Anglia - DR Konga