Kto sprowadzi stałą armię USA, ten wygra narrację o bezpieczeństwie i zdobędzie polityczne punkty przed wyborami parlamentarnymi. W walce o ten historyczny sukces oficjalne przygotowania do szczytu NATO stają się dla rządu i prezydenta zaledwie pretekstem do bezwzględnej gry o wpływy. Również w armii.
Wypracowanie jednolitego stanowiska Polski przed szczytem NATO to główny cel zaplanowanego na środę spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Oficjalne komunikaty Kancelarii Prezydenta i MON wskazują, że rozmowy zwierzchnika sił zbrojnych z szefem resortu skupią się na trzech filarach: budowaniu spójności Sojuszu, koordynacji strategii obronnych oraz dalszym wzmacnianiu bezpieczeństwa na wschodniej flance.
W kuluarach toczy się jednak walka o znacznie większą, choć nieoficjalną stawkę - przejęcie narracji o sukcesie geopolitycznym i zdobycie uznania w oczach opinii publicznej.
skrót wydarzeń dnia







