Związkowcy z Uniwersytetu Kaliskiego martwią się o kondycję finansową uczelni. Jej władze proszą o wsparcie ministerstwo. Na razie bez skutku. Czy sytuacja jest tak zła, aby zagrażała istnieniu uczelni?

Uniwersytet Kaliski powstał trzy lata temu z przekształcenia Akademii Kaliskiej, utworzonej w 2020 roku na bazie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Błyskawiczny awans uczelni za rządów PiS był możliwy dzięki osobistym i politycznym koneksjom rektora Andrzej Wojtyły, byłego senatora PiS, z politykami ówczesnej partii rządzącej, a szczególnie z ówczesnym ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem.

Aktualny kandydat PiS nas premiera dawał pieniądze i zielone światło kaliskiej uczelni, którą kierował jego partyjny kolega. Niektóre środowiska naukowe oraz samorząd lekarski zarzucali, że awans tej młodej uczelni jest zbyt szybki i na wyrost. Czarnek dał np. zgodę na kształcenie lekarzy w Uniwersytecie Kaliskim mimo negatywnej opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej, co wytykała Naczelna Izba Lekarska i Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.