Podkreślają, że bez zmian w finansowaniu nauki pozostaniemy montownią cudzych pomysłów. Obawiają się luki pokoleniowej, która tworzy się w polskiej akademii. Inni ubolewają nad odpływem najzdolniejszych na zagraniczne uczelnie. To tylko kilka powodów, dla których naukowcy postanowili zaprotestować.

Niskie pensje, brak perspektyw, biurokracja, narastająca frustracja oraz brak środków na badania to codzienność z jaką mierzą się polscy naukowcy. Sytuację dobrze oddaje to, że asystent na uczelni zarabia 19 zł więcej, niż wynosi pensja minimalna.

Dziś nakłady na naukę - nie tylko z budżetu państwa, ale także z prywatnych źródeł - wynoszą 1,41 proc. PKB. To wynik zdecydowanie poniżej średniej w Unii Europejskiej. Naukowcy domagają się zwiększenia kwoty do 3 proc. PKB. Po licznych petycjach naukowcy stracili cierpliwość i postanowili zaprotestować (o czym więcej w tekście poniżej).

skrót wydarzeń dnia

kalendarium