Nikt w środowisku nie pamięta protestu w takiej formie i skali. Naukowcy spotykają się dziś o godz. 13 przed Sejmem.
"Skoro naukowcy wychodzą na protest, to znaczy, że w tym garnku wrze" - mówił "Wyborczej" prezes Polskiej Akademii Nauk, prof. Marek Konarzewski.
Domagają się od rządu zdecydowanych działań, które w ciągu czterech lat zwiększą nakłady na naukę do 3 proc. PKB. Dziś wydajemy na ten cel - nie tylko z budżetu państwa, ale także z prywatnych źródeł - 1,41 proc. PKB.
Naukowcy przyznają, że stracili cierpliwość do polityków. Wydeptali wszystkie możliwe ścieżki - pisali petycje, spotykali się z politykami, przekonywali posłów podczas posiedzeń komisji sejmowych.
skrót wydarzeń wtorku











