Radni Stawigudy przyjęli zmiany do uchwały budżetowej oraz Wieloletniej Prognozy Finansowej. Oznacza to zażegnanie paraliżu gminy. Wcześniej mieli spotkanie z wójtem, któremu nie udzielili wotum zaufania.
To, że wójt Stawigudy nie otrzymał w trakcie sesji absolutoryjnej wotum zaufania było sporym zaskoczeniem - także dla Michała Kontraktowicza. Była to dla niego prestiżowa porażka, jednak prawdziwym problemem było odrzucenie poprawek do budżetu oraz Wieloletniej Prognozy Finansowej. Groziło to paraliżem inwestycyjnym gminy.
Dlaczego radni - także z jego macierzystego ugrupowania - zdecydowali się na taki krok? Stawiguda zalicza się przecież do czołówki najszybciej rozwijających się gmin na Warmii i Mazurach. Przybywa jej też z roku na rok mieszkańców. Można zatem było mówić o paśmie sukcesów. - Zauważyliśmy, że w ostatnim czasie jest coraz mniej dialogu z radnymi odnośnie spraw istotnych dla gminy i podejmowanych decyzji - wyjaśniał nam Grzegorz Niski, przewodniczący rady gminy, który w wyborach startował z komitetu wyborców Michała Kontraktowicza.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










