30 czerwca 2026, 12:53
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek stwierdził, że sprawa próby otrucia prezydenta jest "szczególnie zaskakująca". - Dziwię się, że ponad rok później przypomniał sobie o tym, opowiadając publicznie w wywiadzie, jak się wtedy źle poczuł i wymiotował - ocenił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl
- Było poważne, nagłe, stanowiło zagrożenie dla zdrowia i życia pana prezydenta i okazuje się, że nie podjęte zostały żadne działania związane z zapewnieniem jakiejś ochrony - powiedział Mroczek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Zaznaczył, że jest "niezwykle ważne", jakie działania ratunkowe zostały wówczas podjęte. Jak wskazał, temat budzi "poważne kontrowersje".
- Nie wiadomo, jakie mechanizmy zostały uruchomione, albo dlaczego nie zostały uruchomione. W związku z tym niech prokuratura to wyjaśni (...) Przesłuchani zostaną ci, którzy byli wtedy z prezydentem, którzy coś w tej sprawie mogą wiedzieć i jestem pewien, że w ciągu kilku tygodni będziemy mieli już większą wiedzę - dodał wiceminister.








