Nad Orlą Percią przeszła gwałtowna burza, a grupa nastolatków z obozu sportowego utknęła na jednej z najtrudniejszych tras w polskich Tatrach. Ratownicy TOPR trzykrotnie wysyłali śmigłowiec, ewakuując w sumie osiem osób. Po zakończeniu akcji sprawą zajęła się policja.
Poniedziałek był kolejnym upalnym dniem w Tatrach. W dolinach temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza, a wielu turystów rano ruszało na najwyższe szlaki. Synoptycy od wielu godzin ostrzegali jednak, że po południu nad górami mogą gwałtownie rozwijać się burze.
Czarny scenariusz spełnił się bardzo szybko. O godzinie 14.42 do centrali TOPR zadzwoniła trójka młodych turystów, znajdujących się w rejonie Kozich Czub na Orlej Perci. Byli wyczerpani, całkowicie przemoczeni i przyznali, że nie są w stanie bezpiecznie kontynuować zejścia.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny







