Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce wysłała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciw trzem mężczyznom, którzy mają być odpowiedzialni ekologiczny koszmar. Sprawa z północnego Mazowsza to jednak zaledwie wierzchołek śmieciowej góry.

Zaczęło się jesienią, w październiku 2024 roku w niepozornym Jednorożcu na Mazowszu. Policjanci, wspierani przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz jednostkę ratownictwa chemicznego, wkroczyli na nielegalne wysypisko. Na posesji odkryli 42 mauzery (każdy o pojemności tysiąca litrów), wypełnione nieznaną, drażniącą cieczą. Do tego worki z tytoniowymi odpadami i bańki, ułożone w stosy w garażu.

Najbardziej niepokojący był jednak wywrócony mauzer w jednym z pomieszczeń gospodarczych. Ciemna substancja o ostrym, chemicznym zapachu powoli sączyła się z niego prosto do pobliskiego kanału, wsiąkając w ziemię – i w wody gruntowe.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny