Grupą społeczną, wśród której niezadowolenie z działań władz rośnie najszybciej, mają być właśnie rosyjscy wojskowi. Jeden z nich zagroził w ostatnich dniach Putinowi przewrotem.
Rosyjski żołnierz Aleksander Łunin 25 czerwca opublikował na Instagramie apel do Władimira Putina, w którym żądał od niego spotkania i groził, że jeśli do niego nie dojdzie, "armia skieruje broń przeciwko Kremlowi". Nagranie w ciągu doby obejrzano prawie 12 milionów razy. Sam Łunin został w tym czasie aresztowany.
Łunin to młodszy sierżant Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej z obwodu woroneżskiego, który brał udział w pełnej inwazji na Ukrainę. "Meduza" oraz "Mediazona" potwierdziły, że mężczyzna walczył w szeregach 150. dywizji strzelców zmotoryzowanych i że podczas działań wojennych został ranny. Rosjanin, wynika z ustaleń niezależnych mediów, służył w batalionie ochotniczym im. Sudopłowa. "Był najpierw dowódcą oddziału, a następnie plutonu rozpoznawczego tej formacji, utworzonej na okupowanej części obwodu zaporoskiego", czytamy na łamach "Meduzy".
klub "gazety wyborczej"
Klimat i Środowisko











