Urząd Morski w Gdyni szuka chętnych do pilnowania wydm. Są potrzebni, bo nawet mieszkańcy Trójmiasta często nie wiedzą, dlaczego nie należy na nie wchodzić.

- Bardzo często znajdujemy na wydmie butelki po alkoholu, napojach, opakowania po jedzeniu, a w miejscach, gdzie wydma traktowana jest jak toaleta - różnego rodzaju papiery czy inne środki higieny osobistej - mówi Ewelina Sielska z WWF.

Śmieć wyrzucony przez człowieka może być dla zwierząt - ptaków czy ssaków - śmiertelnym zagrożeniem. - Zwierzę może się w to zaplątać czy zjeść jakiś mały plastikowy element - dodaje.

Wolontariusze będą edukować turystów, tłumaczyć im, po co są wydmy i dlaczego nie należy ich zadeptywać.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.