45 lat temu, w karnawale "Solidarności", wybuchł spór o to, jak ma wyglądać monument upamiętniający bunt robotników.

28 czerwca 1981 roku, Plac Mickiewicza w centrum Poznania. Sam plac i wszystkie dochodzące doń ulice pełne ludzi. Prawie dwieście tysięcy widzów. Poznaniacy i delegacje zakładów pracy z całej Polski. Święto! Leonard Szymański, lider "Solidarności" z Wiepofamy, fabryki obrabiarek, jest szefem służb porządkowych, prosi zgromadzonych, by pochowali transparenty. Te o Katyniu i o mordercach z UB. Nie chce, żeby powstał jakikolwiek pretekst do ingerencji władz w przebieg zgromadzenia. Transparenty znikają. Nieprzeliczony, ale zdyscyplinowany tłum.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

klub "gazety wyborczej"

upały