Pojedynek na gole Kyliana Mbappe i Erlinga Haalanda - tak zapowiadano hit 3. kolejki fazy grupowej MŚ pomiędzy Francją a Norwegią. Stale Solbakken miał jednak inny plan na ten mecz i nie wystawił w nim największych gwiazd. To wywołało oburzenie wśród kibiców. Czy te emocje podzielali też piłkarze, a w szczególności największa gwiazda Norwegii? Haaland zabrał głos.

Winslow Townson / IMAGN IMAGES via Reuters

"Czarny koń" MŚ 2026 - tak już przed startem imprezy mówiło się o reprezentacji Norwegii, która zdominowała eliminacje, zgarniając komplet punktów. Solidnie zaprezentowała się też w dwóch pierwszych spotkaniach turnieju, zapewniając sobie błyskawiczny awans do 1/16 finału. Najpierw pokonała aż 4:1 Irak, a później 3:2 Senegal. W tych dwóch meczach aż cztery bramki zdobył Erling Haaland. W piątkowy wieczór nie miał jednak okazji zagrać przeciwko Francji. Ba, na boisku zabrakło największych gwiazd Norwegów i finalnie kadra Stale'a Solbakkena uległa 1:4.

Zobacz wideo Studio Mundialowe

Erling Haaland zaskoczył po meczu z Francją. "I tak byśmy nie wygrali"