Bezradna pani sprzątająca w bloku wywiesiła kartkę: Nie jestem waszą służącą. Spółdzielnia wskazuje na mieszkańców, a ci narzekają: libacje, narkotyki, ekskrementy, pluskwy.
Dąbrowska Superjednostka to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w mieście. Wybudowano ją w 1976 roku w ścisłym centrum miasta. Budynek miał początkowo elewację w kolorach bieli i granatu.
- Każdy chciał tu mieszkać. Wszystko na wyciągnięcie ręki. Sklepy, park, autobusy, tramwaje... - wylicza starszy mężczyzna, którego zagadnęliśmy, gdy wchodził do klatki.
Od czasów PRL-u zmieniło się na pewno jedno. Nie dla wszystkich mieszkańców tego budynku jest to wymarzony adres do życia. - Dla wielu z nas mieszkanie tutaj to udręka. Nieproszeni goście. Libacje, narkotyki. Po takich wizytach brud, ekskrementy w windzie i wreszcie pluskwy - wylicza jedna z mieszkanek, która zachęcała nas, żeby odwiedzić to miejsce.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










