W pierwsze kłopoty Polacy wpadli jeszcze przed meczem Ligi Narodów z Turkami, a kibice na trybunach dowiedzieli się o tym podczas rozgrzewki. To dlatego też Nikola Grbić w wygranym 3:2 spotkaniu był pod ścianą i stale podbiegał do jednego z siatkarzy. A dwie reakcje trenera były potwierdzeniem ważnych sygnałów ze strony dwóch innych graczy.
Volleyball World
Artur Szalpuk leżał w trzecim secie na parkiecie zaciskając pięści, a Nikola Grbić szalał przy linii bocznej. Ale tym razem z radości. Wtedy już bowiem polscy siatkarze zaczęli wracać na właściwe tory po początkowych ciężarach. Nie była to prosta droga, ale i tak żaden z Biało-Czerwonych tym razem nie zdenerwował szkoleniowca tak, jak sędziowie. I nie tylko jego.
Zobacz wideo Mateusz Bieniek po finale Ligi Mistrzów w Turynie: Byli lepszą drużyną
Choć Polacy męczyli się mocno w środowym pojedynku z Belgami (wygranym 3:2), to było wąskie grono, które zebrało same pochwały za ten występ. Był w nim przede wszystkim Jan Firlej. I dlatego właśnie, gdy okazało się, że rozgrywający PGE Projektu Warszawa ogląda w czwartek rozgrzewkę przed meczem z Turkami z perspektywy ławki rezerwowych w bluzie, to jasne było, że coś jest nie tak. Okazało się potem, że ma kłopoty z łydką. Warto przy tym pamiętać, że dołączył do kadry po długim i wyczerpującym sezonie klubowym niemal z marszu. I w drużynie narodowej też grał ostatnio sporo.






