Nikola Grbić wydawał się momentami wręcz ocierać o desperację przy dokonywaniu niektórych zmian w meczu z Belgami w Lidze Narodów. Przyniosły one jednak efekt. Polscy siatkarze - na oczach Bartosza Kurka - wygrali w Gliwicach 3:2 (21:25, 23:25, 25:19, 28:26, 15:13). Choć byli o krok od zmarnowania cennego prezentu, który dostali od losu przed tym spotkaniem.
Volleyball World
Po tradycyjnych, dużych eksperymentach na otwarcie sezonu, w drugim turnieju Ligi Narodów polscy kibice liczyli pewnie na więcej stabilizacji w reprezentacji Polski i mniej cierpienia. Ale siatkarze prowadzeni przez trenera Nikolę Grbicia w środę dość długo męczyli się, podobnie jak wcześniej w chińskim Linyi. Na szczęście w porę się przebudzili.
Zobacz wideo Mateusz Bieniek po finale Ligi Mistrzów w Turynie: Byli lepszą drużyną
- Nie musimy na razie gonić nikogo w tabeli, ale trzeba pilnować sytuacji. Dobrze byłoby wykorzystać fakt, że w Gliwicach nie zmierzymy się jeszcze z najmocniejszymi rywalami [Belgią, Turcją, Niemcami i Argentyną - red.], bo w Chicago będzie mocna walka - zwracał niedawno uwagę rozgrywający Marcin Komenda.






