Już niemal rok trwa przepychanka dotycząca parkingu przy ul. Nowowiejskiego. Prowadzący go przedsiębiorca nie chce opuścić terenu, a ostatnio postanowił, że przypomni o tej sprawie mieszkańcom w sposób, który uderza w prezydenta Olsztyna.
1 lipca ub. roku pracownicy Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu przyszli na parking przy ulicy Nowowiejskiego, żeby przejąć teren po trwającej 35 lat dzierżawie. Miasto chciało ustawić tam parkomat i włączyć ten obszar do strefy płatnego parkowania. Wojciech Kozioł, który prowadził na tym gruncie swój parking, uznał wtedy, że nieruchomości nie odda i wszedł z miastem na drogę sporu prawnego.
Od roku niewiele się tak naprawdę zmieniło. Wojciech Kozioł cały czas prowadzi parking i jednocześnie płaci kary za bezumowne korzystanie z gruntu należącego do miasta. Wyjaśnia nam, że to 7,6 tys. zł miesięcznie - czyli podwójny czynsz.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny







