Maja Chwalińska podejdzie do tegorocznego Wimbledonu jako zawodniczka rozstawiona w turniejowej drabince. Jakie są jej szanse w kolejnym turnieju wielkoszlemowym? - Wszyscy już ją znają, wiedzą, jak gra i będą na nią znacznie lepiej przygotowani. Zobaczymy, jak ona sama sobie z tym poradzi - mówi Dawid Olejniczak, komentator Polsatu Sport.

Fot. REUTERS/Benoit Tessier

Maja Chwalińska ma za sobą najważniejszy turniej w karierze, a więc wielkoszlemowy Roland Garros. Polka rozpoczynała rywalizację od kwalifikacji i doszła do finału, w którym przegrała w dwóch setach z Mirrą Andriejewą. Dzięki temu Chwalińska awansowała ze 114. na 21. miejsce w rankingu WTA. Polka otrzymała też dziką kartę od organizatorów Wimbledonu. - Bardzo się cieszyłam. Nie spodziewałam się tego kompletnie, więc była to na pewno miła niespodzianka - stwierdziła Chwalińska przed wylotem do Londynu.

Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła

Ekspert mówi wprost ws. Chwalińskiej. "Duży znak zapytania"