Polska jest bezpośrednim zapleczem ukraińskiego frontu militarnego. Nic dziwnego, że stała się także jednym z głównych celów rosyjskich działań informacyjnych.

Konferencja Ambasadorów RP stowarzysza byłych przedstawicieli RP. - Łączy doświadczenie w kształtowaniu pozycji Polski jako nowoczesnego państwa Europy, znaczącego członka Wspólnoty Transatlantyckiej. Polityka zagraniczna powinna reprezentować interesy Polski, a nie partii rządzącej - czytamy w ich deklaracji.

Pełnoskalowa wojna między Federacją Rosyjską a niepodległą Ukrainą wkroczyła już w piąty rok trwania. Trwa zatem dłużej niż wojna z lat 1914–1918, do dziś określana w wielu krajach mianem Wielkiej Wojny. Formalnie konflikt toczy się między dwoma państwami, jednak jego zasięg i konsekwencje są znacznie szersze. Konflikt Rosji z państwami wspierającymi Ukrainę przybiera różnorodne formy, dlatego coraz częściej określany jest mianem „wojny hybrydowej". Jej elementami są z jednej strony akty dywersji i sabotażu, skrytobójstwa oraz wojna wywiadów, z drugiej zaś sankcje gospodarcze, blokady ekonomiczne, zamrażanie aktywów, a także szeroko zakrojona pomoc wojskowa, logistyczna, wywiadowcza i informacyjna kierowana do stron bezpośrednio zaangażowanych w konflikt. Najważniejszym frontem tej wojny pozostaje jednak przestrzeń informacyjna. To właśnie toczona na pełną skalę wojna w cyberprzestrzeni, mediach tradycyjnych, mediach społecznościowych i różnych obszarach internetu może ostatecznie przesądzić o wyniku całego konfliktu.