Itaka istnieje jednocześnie w dwóch postaciach: tej konkretnej, do której można dopłynąć, i tej, którą poznamy, gdy otworzymy dowolny z kilkunastu polskich przekładów Homerowej "Odysei".

Odyseusz wracał do domu przez dekadę, nie mogąc odnaleźć drogi do ojczystej Itaki. Dziś na Itakę dotrzeć jest nieco tylko trudniej niż na najbardziej oblegane greckie wyspy. Owszem, na samej Itace nie ma lotniska, ale promem z atrakcyjnej turystycznie Kefalonii albo sąsiedniego Zakyntos płynie się krótko, tym z Patras na Peloponezie – sporo dłużej.

Ostatecznie jednak, nawet startując z Polski i doliczając do czasu podróży trasę Ateny – Patras, zamkniemy się raczej w dziesięciu godzinach niż dziesięciu latach.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium