Odchodzą ze szkół i szukają pomysłu na siebie. "Myśl o pracy przez kolejne lata wprawia mnie w depresję"
22 czerwca 2026, 05:55
Nauczyciele przyznają, że coraz częściej myślą o zmianie pracy. Szukają nowego pomysłu na siebie. Chcą się przebranżowić, by mieć spokój, pracę "od do" i pensję, z której w końcu będą zadowoleni. "Sama myśl o pracy przez kolejne lata wprawia mnie w depresję" - pisze anonimowa autorka postu opublikowanego na portalu Reddit. Takich wyznań w sieci jest jednak znacznie więcej.
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl
Wysyp postów o tym, że nauczyciele myślą o przebranżowieniu się, następuje zwykle z końcem roku szkolnego, tuż przed wakacjami. Chcą zmiany. Czują się przemęczeni i niedoceniani. Praca z dziećmi nie daje im już takiej satysfakcji. "Praca w kadrach jako księgowa w regionalnym zakładzie produkcyjnym to najlepsze, co mnie spotkało od 12 lat pracy zawodowej. Przede wszystkim przewidywalność i bezpieczeństwo, których mi brakowało. Powołanie do uczenia, które, jak myślałam, że jest moim marzeniem, zostawię sobie na przyszłość dla wnuków" - pisze w jednym z postów nauczycielka matematyki, cytowana przez portal strefaedukacji.pl. Nie bez znaczenia jest też wysokość wynagrodzenia. - Mam wykształcenie pedagogiczne, trzy różne specjalizacje, a w szkole wytrzymałam tylko kilka miesięcy. Odeszłam do urzędu. Lepsze pieniądze, spokój i żadnych telefonów w weekendy czy po szesnastej - opowiada w rozmowie z nami Ela, była nauczycielka historii.






