Maryla Rodowicz podczas niedawnego koncertu w Bielsku-Białej zaliczyła drobną wpadkę. "Przepraszam Igę Świątek i Maję Chwalińską" - napisała na Facebooku, opisując gafę. W udzielonym tuż po zejściu ze sceny wywiadzie legenda polskiej estrady pomyliła imiona tenisistek i swój występ zadedykowała... Idze Chwalińskej.

Fot. instagram.com/mary_la_la

Maryla Rodowicz od lat interesuje się tenisem. Wokalistka jest na bieżąco z wydarzeniami w największych turniejach na świecie, ogląda mecze polskich zawodników, a gdy nie przeszkadzają dolegliwości zdrowotne - sama bierze rakietę i wychodzi na kort. W niedawnym wywiadzie z Łukaszem Jachimiakiem, dziennikarzem Sport.pl, legenda polskiej estrady opowiedziała o swojej pasji

Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła

"Mój trener jeszcze nie słyszał o Mai Chwalińskiej, a ja już mu mówiłam, że jest taka dziewczynka, która gra inteligentnie. To było z pięć lat temu, jak mu opowiadałam, że ta Maja gra skróty, balony, że to inny tenis niż dzisiejszy. Początkowo się zastanawiałam, jak ona wygrywa mecze. Myślałam sobie "Ona tylko tymi balonami i skrótami wygrywa?". Bo najpierw o Mai jedynie czytałam. Ale w końcu ją zobaczyłam w akcji i się zachwyciłam" - tak Rodowicz opowiedziała o finalistce Rolanda Garrosa.