Mecz z Urugwajem na zawsze zapisze się w historii Republiki Zielonego Przylądka! W 21. minucie objęli prowadzenie, strzelając pierwszego gola na mistrzostwach świata. Urugwaj odwrócił wynik na 2:1, ale i na to dzielni Kabowerdeńczycy zdołali odpowiedzieć. Ich druga bramka przyprawiła o łzy całą drużynę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2.

Fot. REUTERS/Paul Childs

Po pierwszej kolejce grupy H na mistrzostwach świata najwięcej mówiło się o Vozinhi, bramkarzu Republiki Zielonego Przylądka, który w dużej mierze przyczynił się do dotychczas największej sensacji imprezy - bezbramkowego remisu z Hiszpanią. 40-latek obronił siedem strzałów gwiazd La Furia Roja, a jego konto na Instagramie zostało zasypane nowymi obserwującymi. Licznik dobił do aż 15 milionów, ale przed Republiką Zielonego Przylądka było kolejne wyzwanie. Urugwaj, który znajdował się w niekorzystnej sytuacji, albowiem zremisował 1:1 na inaugurację z Arabią Saudyjską. Dla nich zwycięstwo w tym meczu było obowiązkiem, także z uwagi na to, że na koniec grupowych zmagań zagrają z Hiszpanią.

Zobacz wideo

Szkoleniowiec Urusów Marcelo Bielsa był bardzo niezadowolony ze spotkania z Arabią Saudyjską, więc na starcie z RZP zdecydował się na kilka zmian w wyjściowej jedenastce. Posadził na ławce m.in teoretycznie swojego najlepszego snajpera Darwina Nuneza.