Kijanki z Parku Dietla w Sosnowcu zmieniły miejsce zamieszkania.

Akcja ratowania kijanek ropuchy szarej i zielonej zakończyła się sukcesem. Kijanki były skazane na wymarcie, gdyż rozwijały się w wysychającym zbiorniku po dawnej fontannie w Parku Dietla.

- Sprawa rozpoczęła się od przyrodniczej interwencji i zgłoszeń kierowanych do miejskich jednostek. W trakcie obserwacji stwierdziłem, że tysiące kijanek chronionych płazów mogą nie przeżyć do zakończenia metamorfozy z powodu systematycznego spadku poziomu wody w betonowym zbiorniku - relacjonuje Przemysław Bartos z Przyrody dla Sosnowca.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny