Efekt Popeye'a to nie bajka? Dietetycy zdradzają, co daje codzienne jedzenie szpinaku

21 czerwca 2026, 10:21

Słynny marynarz Popeye sięgał po szpinak, bo dawał mu natychmiastowy przypływ siły i pozwalał wychodzić cało z każdej opresji. A co jeśli to zielone warzywo na stałe trafi do naszego menu i będzie gościć na naszym talerzu codziennie? Dietetycy znają odpowiedź.

mgstudyo / Getty Images

Szpinak od lat uchodził za warzywo, które należy jeść z obowiązku, a nie z przyjemności. Dziś jednak coraz częściej trafia na nasze talerze. I to w zupełnie nowej odsłonie. To roślina, która może pochwalić się wyjątkowo bogatym profilem odżywczym. Jest pełna witamin, minerałów, błonnika i antyoksydantów. Przy tym jest niskokaloryczna i łatwo dostępna przez cały rok. Choć smak szpinaku i jego konsystencja nie zawsze trafiają w każde podniebienie, warto dać mu drugą szansę. Szczególnie, że świetnie sprawdza się zarówno w wersji sauté, jak i po obróbce termicznej, nie tracąc przy tym wielu cennych właściwości.