Słynny marynarz Popeye sięgał po szpinak, bo dawał mu natychmiastowy przypływ siły i pozwalał wychodzić cało z każdej opresji. A co jeśli to zielone warzywo na stałe trafi do naszego menu i będzie gościć na naszym talerzu codziennie? Dietetycy znają odpowiedź.