Aryna Sabalenka nie dostała się do finału turnieju w Berlinie. W półfinale w sensacyjnych okolicznościach przegrała 4:6, 7:6(4), 0:6 z Jessicą Pegulą i była to porażka... historyczna. Dlaczego? Otóż, jak odnotowali statystycy, Białorusinka stała się pierwszą liderką rankingu WTA od czasu jego powstania, która w dwóch turniejach z rzędu odpadała w podobny sposób.

Fot. REUTERS/Fabrizio Bensch

Aryna Sabalenka udział w tegorocznym Roland Garros zakończyła na ćwierćfinale i porażce z Dianą Sznajder. W sobotę z kolei opadła w półfinale turnieju WTA 500 w Berlinie. Pokonała ją wówczas Jessica Pegula. Co łączy oba te spotkania poza tym, że przegrała je Białorusinka? To, że trzeci, decydujący set zakończył się wynikiem 0:6.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Czegoś takiego nie zrobiła żadna liderka rankingu WTA. Sabalenka była pierwsza. Nie ma się z czego cieszyć