Marcin uwierzył, że to przez niego Małgorzata straciła ciążę. Z poczucia winy przez 10 lat płacił jej on i jego rodzina. - Jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak utkaną intrygą - mówi doświadczony śledczy.

- Aż trudno uwierzyć w tę historię. Oszustwa na "wnuczka" budzą szok i niedowierzanie, bo ofiary dają się w tak łatwy sposób zmanipulować, ale przy tej sprawie to na prawdę pestka. Bo tam mówimy o jednorazowym oszustwie, owszem czasami na dużą skalę, ale w tej historii mamy do czynienia z wieloletnim oszukiwaniem człowieka, żerowaniem na jego łatwowierności, czy wręcz o zorganizowanym dręczeniu go - mówi tarnowski śledczy z wieloletnim doświadczeniem.

- Kiedy dotarło do nas zawiadomienie, to początkowo wydawało się, że to mało prawdopodobne historia, by ktoś w taki sposób i w tak długim okresie dał się nabrać. Ale gdy zaczęliśmy analizować historię kont sprawców, gdzie trafiały pieniądze od oszukanego mężczyzny, to oczy nam się otworzyły i zrozumieliśmy, że to nie jest fikcja - dodaje inna osoba znająca kulisy śledztwa.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.