Woda z zamkniętej ponad dziesięć lat temu kopalni dziś się marnuje, ale to się zmieni. Górnicy, którzy pracują przy pompach poszli na kursy obsługi farm wiatrowych.
Maciej Wejman pracuje na terenie dawnej kopalni Boże Dary. Górnik jednak węgla nie fedruje. Zatrudnia go Centralny Zakład Odwodniania Kopalń, który jest częścią Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Maciej Wejman czuwa nad pracą hydrogeneratorów i pomp, które tu pracują przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, każdego dnia roku. Z czasem pan Maciej pożegna się z kopalnią, ponieważ przeszedł specjalne szkolenie, które daje mu uprawnienia do pracy na farmach wiatrowych. Ma wszystkie uprawnienia do pracy na wysokości, na pomostach roboczych, z silnikami oraz elektryczne.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
Szpital Bródnowski












