Samobójstwa, homoseksualizm, stanowczy sprzeciw wobec nazizmu, wieloletnia tułaczka... Życie rodziny niemieckiego pisarza, Thomasa Manna to temat na więcej niż jeden film.

"Ojczyzna", polski tytuł filmu Pawła Pawlikowskiego, sugeruje, że to historia wizyty Thomasa Manna w kraju rodzinnym, który opuścił po dojściu Hitlera do władzy i który odwiedził w 1949 roku.

Ale tytuł oryginalny "Fatherland", bliższy niemieckiemu "Vaterland" niż powszechnie używanemu w angielskim słowu "homeland", podpowiada inny kierunek: opowieść o ojcu. Ojcu, który zawiódł swoje dzieci. Nawet to, które kochał najbardziej, czyli Erikę, główną bohaterkę opowieści.

Film trwa zaledwie 82 minuty, ale mieści mnóstwo rozmaitych wydarzeń i postaci, wciągając widza do świata Mannów. Nie jest dokumentalnym przedstawieniem niemieckiej wyprawy pisarza, tylko autorską, artystyczną wersją. "To fantazja. Wziąłem skrawki prawdziwych historii i ulepiłem z nich coś własnego" - mówił Paweł Pawlikowski w rozmowie dla "Wyborczej".

Klub Gazety Wyborczej