W listopadzie, po długiej przerwie, odbędą się wybory do 22 rad dzielnic w Katowicach.
Rady dzielnic przestały działać w Katowicach pod koniec marca 2025 roku. Nie zostały zlikwidowane, ale wygaszono ich kadencje.
- Wszystko przez zamieszanie prawne. Chcieliśmy, aby podczas wyborów do rad dzielnic członkowie komisji wyborczych dostawali po kilkaset złotych diet. Tak jak przy każdych innych wyborach. To praca na wiele godzin, w niedzielę. Rekompensata i docenienie takiej pracy jest naturalne - mówi Łukasz Borkowski, przewodniczący rady miasta.
Marcin Krupa, prezydent Katowic podkreśla, że dopóki decyzja wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka (PiS) nie przerwała działania rad, te nieraz udowodniły, że są potrzebne.
- Jestem wdzięczny wszystkim radnym dzielnicowym, którzy przez lata poświęcali swój czas i energię na rzecz naszych lokalnych wspólnot. Wiele zgłaszanych przez nich inicjatyw i postulatów miało realny wpływ na rozwój miasta. Przygotowując swój program wyborczy, wsłuchiwałem się również w głosy radnych oraz mieszkańców. Dzięki temu znalazły się w nim rozwiązania odpowiadające na konkretne potrzeby – jak chociażby modernizacja Placu św. Herberta czy sadzenie parków kieszonkowych - mówi prezydent.









