Fabian sprzedawał sąsiadom lemoniadę, zbierał pieniądze na książki. Jeden z mieszkańców zaalarmował straż miejską.
Telefon w sprawie lemoniady, dyżurny straży miejskiej w Bogatyni odebrał 17 czerwca.
- Jeden z mieszkańców zadzwonił i poinformował, że w rejonie szpitala odbywa się nielegalna sprzedaż lemoniady przez młodego człowieka. Poprosił o interwencję - relacjonuje inspektor Ewelina Banaś ze straży miejskiej.
Na miejsce został skierowany patrol. Funkcjonariuszki nie zamierzały jednak wyciągać negatywnych konsekwencji. Interwencja przybrała zaskakujący obrót.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








