Krakowski sąd nie uznał w środę protestu w sprawie złamania ciszy podczas majowego referendum, dotyczącego odwołania prezydenta Krakowa.

Protest złożył znany opozycjonista z czasów PRL, Edward Nowak. - Czuję się obrońcą demokracji, a wolne wybory są jej najważniejszym aktem. Zależy mi też na Krakowie. Nie chcę, by władzę przejęli w nim ludzie, którzy posługują się takimi metodami. Minimalna nadwyżka frekwencyjna, która zdecydowała o tym, że referendum okazało się ważne, została wygenerowana z naruszeniem ciszy wyborczej - przekonuje Edward Nowak.

Chciał unieważnienia referendum. W sądzie złożył protest referendalny wraz z dowodami, które zgromadził - to blisko 4GB danych cyfrowych, ponad 300 plików graficznych i analitycznych, prawie 800 stron opisu dowodowego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny