"Wyborcza" dotarła do nowych informacji potwierdzających, że pisowska grupa w Sądzie Najwyższym świadomie wprowadzała w błąd prokuraturę w sprawie tzw. afery hejterskiej, by chronić swoich propisowskich kolegów.
W ten sposób Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN dowiodła, że reforma sądownictwa dyscyplinarnego prawników, szumnie zapowiadana przez Zbigniewa Ziobrę, jako przywracająca zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości i oczyszczająca środowisko sędziowskie z "sędziów-złodziei" i "sędziów-przestępców" (cytaty z Ziobry), bynajmniej niczego nie przywróciła i nie wyczyściła, a wręcz przeciwnie.
Nie wiem, czy sędziowie, którym Prokuratura Regionalna we Wrocławiu chce ogłosić zarzuty za udział w aferze hejterskiej, są przestępcami w togach. Najprostszym sposobem, żeby się tego dowiedzieć, jest ogłoszenie im zarzutów, postawienie przed sądem i uzyskanie wyroku. Na przykład uniewinniającego. Jednak nie da się tego zrobić bez uchylenia im immunitetów. A wnioski w tej sprawie są blokowane przez pisowską część w SN.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







