Reprezentacja Egiptu - jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w Afryce - na mundialu jeszcze nie napisała żadnej pięknej historii. Jej najlepszym turniejem był ten w 1990 roku - udało im się wtedy urwać remisy w meczach z Irlandią i Holandią. Ale to tyle - na najważniejszym turnieju piłkarskim Egipt nie wygrał choćby jednego meczu.
Zobacz wideo Dorota Borowska: Nie był to wyścig marzeń
Egipt w świetnej formie. Belgowie długo zawodzili
W poniedziałkowym meczu grupy G mistrzostw świata w Seattle Egipcjanie również nie byli faworytami. Jasne, nie stanęło już naprzeciwko nich to złote pokolenie Belgów, ale jednak wciąż mocna europejska reprezentacja. A Egipt? Poza Omarem Marmoushem i Mohamedem Salahem nie ma gwiazd i opiera się na zawodnikach z krajowej ligi.
Początek spotkania był dość senny, ale już wtedy Egipcjanie mieli więcej inicjatywy. I w 19. minucie udało im się zaskoczyć faworytów. Piłka trafiła do Emama Ashoura, który pokonał Thibauta Courtoisa mocnym strzałem z dystansu!










