Co za dzień dla polskiego tenisa! Dopiero co cieszyliśmy się z triumfu Kamila Majchrzaka w 's-Hertogenbosch, a już pojawiły się kolejne powody do świętowania. W Modenie najlepsza okazała się Katarzyna Kawa. W finale tamtejszego challengera pokonała Włoszkę Lucię Bronzetti 6:1, 4:6, 7:6 (6). Dla Polki to już drugi triumf w imprezie tej rangi w tym sezonie.
screen: WTA
Data 14 czerwca 2026 r. na zawsze zapisze w historii polskiego tenisa. Nie codziennie zdarza się bowiem, aby dwoje Polaków jednego dnia sięgało po turniejowe zwycięstwa. A tak właśnie stało się ze sprawą Kamila Majchrzaka i Katarzyny Kawy. Zaledwie kilka godzin po tym, jak ten pierwszy pokonał w finale w 's-Hertogenbosch Alexa de Minaura 6:3, 2:6, 7:6(5), swój mecz o tytuł rozpoczęła 33-latka z Krynicy-Zdroju.
Zobacz wideo Julia Olszewska o starcie w Montemor-o-Velho: Jeszcze jest trochę do poprawy
Kawa wyszła na finał. Demolka w pierwszym secie






