Kamil Majchrzak pokonał Alexa de Minaura w finale turnieju w holenderskim 's-Hertogenbosch 6:3, 2:6, 7:6(5) i po raz pierwszy w karierze triumfował w imprezie rangi ATP. Dla Polaka to największy sukces w karierze.

Iris van den Broek PAP/EPA

Kamil Majchrzak podczas turnieju ATP 250 w 's-Hertongenbosch potwierdził, że potrafi niezwykle skutecznie grać na trawie. W ubiegłym roku dotarł do czwartej rundy Wimbledonu, a w tym okazał się koszmarem dla tenisistów z czołowej dziesiątki rankingu ATP. W ćwierćfinale Libema Open pokonał Felixa Augera-Aliassime'a (4. ATP), a w półfinale poradził sobie z Daniiłem Miedwiediewem (8. ATP). Majchrzak tym samym w wieku 30 lat wszedł do pierwszego w karierze finału imprezy rangi ATP w głównym cyklu. W starciu o tytuł czekał na niego kolejny zawodnik ze ścisłej światowej czołówki - Alex de Minaur. W rankingu Australijczyk plasuje się obecnie na 6. pozycji.

Zobacz wideo

Wspaniały początek Majchrzaka