Artystyczne zdolności przejawiała od dziecka, ale aktorstwo wbrew pozorom nie było na liście jej marzeń czy celów. Pier Angeli planowała, że w przyszłości będzie pracować jako dekoratorka wnętrz i z tego powodu przeprowadziła się z Sardynii do Rzymu, by uczyć się w jednej z najlepszych tamtejszych szkół. To właśnie w niej 16-latkę dostrzegł reżyser Leónide Moguy, który w 1949 roku zaproponował jej dołączenie do obsady filmu "Tomorrow is Too Late". Nie zgodziła się od razu, przeciwnie - miała wiele wątpliwości, bo uważała, że nie nadaje się do pracy z kamerą. Ale jej matka, Enrichetta, nie miała żadnych oporów i zdecydowała za nią. Tym sposobem rok później Angeli zadebiutowała na dużym ekranie, za co zresztą otrzymała pierwszą w życiu nagrodę filmową.

Zobacz wideo Fabijański miał problem, żeby wyjść z roli? "Miałem niepokojącą sytuację"

Miała 18 lat, gdy dostała Złoty Glob. Pier Angeli grała u boku hollywoodzkich legend

Niebywały sukces sprawił, że kolejne propozycje posypały się jak z rękawa. Spośród wszystkich postawiła na tytułową rolę w filmie "Teresa", która przyniosła jej Złoty Glob. Do jej matki szybko dotarło, że 18-latka ma potencjał, którego nie można zmarnować, a przynajmniej taka wersja była oficjalnie. W rzeczywistości wcale nie chodziło o szczęście Angeli, lecz o pieniądze, które mogła zarobić, grając w kolejnych produkcjach.