Niestety, mamy złe wiadomości dla kierowców. Stosunkowo niedawno oddaną do ruchu część autostrady A1 czeka gruntowna przebudowa. Tym razem nie chodzi o poszerzenia, a o usunięcie błedów konstrukcyjnych. Fragment trasy będzie dosłownie rozebrany i wykonany od nowa.

Infografika: GDDKiA

Jeśli jeździcie autostradą A1 między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi, to doskonale wiecie, o czym mowa. Charakterystyczne wybrzuszenia nawierzchni, ograniczenia prędkości i dyskomfort podczas jazdy od kilku lat są zmorą kierowców korzystających z tego fragmentu trasy. GDDKiA zdecydowała się w końcu na definitywne rozwiązanie tego problemu. Wybrano już wykonawcę pierwszego remontowanego odcinka.

Za naprawę ponad 3 kilometrów jezdni w kierunku Gliwic odpowiadać będzie konsorcjum firm Colas Polska i Antex II. Wartość kontraktu wynosi 36,3 mln zł. Jeśli nie pojawią się odwołania, umowa zostanie podpisana jeszcze latem. Mowa jest tu jednak nie o zwykłym frezowanie asfaltu i położenie nowej warstwy. Drogowcy zamierzają praktycznie rozebrać fragment autostrady i zbudować go od nowa.

Skąd wzięły się fale na A1?