11 czerwca 2026, 19:10

Jak przekazał w rozmowie z Gazeta.pl asp. Bartosz Izdebski z zespołu prasowego małopolskiej policji, w wyniku nieostrożnego użycia sprężonego powietrza doszło do samozapłonu pojazdu.

Fot. Kamil Gozdan / Agencja Wyborcza.pl

Do groźnego zdarzenia doszło w Libiążu (woj. małopolskie), gdzie rutynowe sprzątanie samochodu zakończyło się interwencją służb ratunkowych.

W czwartek 11 czerwca, około godziny 17, dyżurni otrzymali zgłoszenie o pożarze samochodu. Młody mężczyzna, używając sprężonego powietrza, doprowadził do samozapłonu pojazdu. Pożar samochodu w Libiążu. 22-latek nie zachował zasad bezpieczeństwaPrzyczyną incydentu było najprawdopodobniej niezachowanie odpowiednich warunków bezpieczeństwa podczas korzystania ze środków chemicznych. - Doszło do samozapłonu samochodu - przekazał w rozmowie z Gazeta.pl asp. Bartosz Izdebski z zespołu prasowego małopolskiej policji. I dodał, że było to powiązane z rozpyleniem sprężonego powietrza.Służby badają dokładny mechanizm powstania ognia. Za jedną z hipotez można przyjąć, że we wnętrzu pojazdu, nasyconym łatwopalnym gazem, mogło dojść do zaprószenia ognia, na przykład poprzez zapalenie papierosa. Funkcjonariusze określają zdarzenie jako nieumyślne podpalenie własnego samochodu.