W 2022 roku pisaliśmy, że wchodzący na ekrany "Jurassic World: Dominion" to szósty, i zgodnie z zapowiedziami, ostatni film z serii "Park Jurajski". Jego fabuła miała zamknąć historię, którą Steven Spielberg zapoczątkował w 1993 roku. W 2025 miał jednak premierę "Jurassic Park: Odrodzenie", którego fabułę osadzono pięć lat po wydarzeniach z poprzedniej produkcji, ze Scarlett Johansson w roli głównej. Tym samym dinozaury z Parku Jurajskiego weszły w czwartą dekadę... Choć recenzje kolejnych odsłon nie są tak entuzjastyczne jak pierwszej, to i tak nie przekreślą fenomenu pierwszego filmu, który zrewolucjonizował przemysł filmowy.
Bez "Ostrego dyżuru" nie byłoby "Parku Jurajskiego"
Steven Spileberg, który właśnie wprowadza do kin swój nowy film "Dzień objawienia", pierwszy raz o pomyśle na "Park Jurajski" usłyszał jeszcze pod koniec lat 80., kiedy to zdecydowano, że na podstawie książki Michaela Crichtona powstanie film fabularny pod tytułem... "Ostry dyżur". Spielberg miał być jego producentem, w związku z czym zaczął nad nim pracować z pisarzem. Jeszcze na wczesnym etapie przygotowań Crichton powiedział mu o tym, że pisze właśnie książkę o dinozaurach. Spielberg był tym zaintrygowany i stwierdził, że to jest właśnie ten projekt, którym chce się zająć.















