Choć Naomi Osaka nie stanęła na drodze Mai Chwalińskiej w Paryżu, miała wkład w jej sensacyjny sukces. Menedżer Polki Piotr Szczypka opowiada o turnieju, który zmienił życie 24-letniej tenisistki. Odnosi się też do plotek o rezygnacji z Wimbledonu w przypadku braku "dzikiej karty".

Nie tylko Maja Chwalińska po zakończonym właśnie Rolandzie Garrosie obudziła się w zupełnie nowej rzeczywistości. Piotr Szczypka, właściciel i prezes klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, dotychczas był menedżerem 114. tenisistki świata, dla której wciąż musiał zabiegać o sponsorów. Od poniedziałku reprezentuje 21. rakietę globu, do której od kilku dni sponsorzy wręcz się dobijają.

Katorga Chwalińskiej w eliminacjach. Niespodziewana pomoc Osaki

Szczypka zwracał na siebie uwagę ogromną ekspresją podczas meczów Chwalińskiej w Paryżu. Gdy wszyscy inni w boksie późniejszej finalistki turnieju siedzieli spokojnie, on skakał i energicznie dopingował 24-latkę. Przy okazji rozmów z dziennikarzami po powrocie do Polski był już znacznie spokojniejszy. I jego ten turniej kosztował masę emocji. Turniej, którego kluczowym momentem była trzecia, ostatnia runda eliminacji.